Oddać wszystko i wszystkich „J 1,35-42”

odejście„Jan Chrzciciel stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: Oto Baranek Boży. Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem”.

Pamiętam z jakim trudem tworzyła się „Wspólnota Rodzin Świadectwo”. Pamiętam tych wszystkich, którzy tak mocno się angażowali w jej powstawanie. Tworzenie zespołu muzycznego, grupy teatralnej, grupy modlitwy wstawienniczej, rekolekcje wyjazdowe dwa razy w roku, półkolonie, całe zaangażowanie w życie parafialne, to wszystko powoli stawało się całością, nabierało duchowego sensu. Z tak bardzo różniących się od siebie osób, zawiązywała się nowa rodzina na fundamencie Jezusa. Pamiętam również i tych, którzy poszli dalej, inną drogą, każdą rozmowę, trudną sytuację związaną z odejściem, smutek.

Czy Janowi Chrzcicielowi było łatwo, gdy jego uczniowie zostawili go i poszli za Jezusem, czy faktycznie był w pełni gotowy na ich odejście? Czy wystarczająco kochał Jezusa by oddać Mu swoich uczniów? Nic już nie miał.

Wiadomo że tak ma być, tak w wolności prowadzić ludzi, aby z czasem dać im odejść inną drogą, dalej za Jezusem. Taki jest plan a w rzeczywistości wszystkie odejścia są bardzo trudne.

Chyba nie kochamy jeszcze tak bardzo Pana Jezusa, aby wszystko i wszystkich Mu oddać za darmo.

XJG

Reklamy

Co autor miał na myśli? „J 1,1-18”

dziecko czyta biblię

Co autor miał na myśli?

Często te słowa słyszałem, gdy na tapecie pojawiał się kolejny wiersz do rozbiórki. Były takie utwory, że najchętniej wtedy zapytałbym autora o co mu chodziło. Problem, że nie wszyscy z nich jeszcze zażywali „uciech tego świata” a ci którzy żyli, nie byli dostępni jak dzisiaj: smartfony, twittery, facebooki, snapchaty i inne. Trzeba było być kreatywnym 🙂 szczególnie na sprawdzianach. Niejeden z autorów pewnie uśmiałby się z mojej interpretacji jego wiersza.

Co Bóg miał na myśli dając nam Słowo Boże?

Często słyszę to za trudne, nie rozumiem, mało ciekawe, ciągle to samo. Sam czasami śmieję się z siebie, gdy siedzę nad fragmentem Pisma św. dumajac „Co Autor ma na myśli” 🙂 ?

Mądrość tłumaczy…

Myślę, że mądrość, o której jutro będzie w ewangelii i w pierwszym i w drugim czytaniu, jest właśnie tym darem, który mocą Ducha Św. tłumaczy co AUTOR ma namyśli, gdy Słowo staje się ciałem, żyjąc we mnie teraz w codzienności a najpiękniej żyjąc w Eucharystii.

Mądrość jest kluczem do poznania Miłości.

XJG

„J 20,24-29” TOMASZOWY DOTYK (środa 03.07.13)

jezus-mil1„Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: Widzieliśmy Pana! Ale on rzekł do nich: Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz /domu/ i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł mimo drzwi zamkniętych, stanął pośrodku i rzekł: Pokój wam! Następnie rzekł do Tomasza: Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym. Tomasz Mu odpowiedział: Pan mój i Bóg mój! Powiedział mu Jezus: Uwierzyłeś dlatego, ponieważ Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”.

Wydaje się, że głupie i nieprzemyślane były słowa Tomasza, które stały się wyzwaniem dla samego Boga „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę”.

Jezus podnosząc „rękawice tomaszową” zawstydza swoja pokorą jego i nas często żądających znaku „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż /ją/ do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym” wskazując na tych, którzy wypływają na głębie duchowej relacji z Chrystusem nie oczekują znaków: „Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”.

Z drugiej jednak strony właśnie dzięki temu spotkaniu, tak ścisłe fizykalnemu, poświadczonemu doświadczalnie wiemy, że Jezus nie jest duchem, fatamorganą wytworzoną przez umęczone i przerażone umysły uczniów, ale faktycznie zmartwychwstałym Jezusem, który ma fizyczne ciało i takim Go będziemy oglądać w przyszłości.

Bóg zawsze potrafi nawet z zewnętrznie trudnej sytuacji wyprowadzić dobro. Dzisiaj tym dobrem dla nas jest dotyk Tomasza, za który w dzień jego święta dziękuję.

Ks. Jerzy Gonta Salezjanin

„J 15,9-17” PRZYKAZANIE MIŁOŚCI (wtorek 14.05.13)

Jezus__dobry_pasterz„Jezus powiedział do swoich uczniów: Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Wytrwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni pan jego, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby wszystko dał wam Ojciec, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali”.

Na chwilę popatrzmy na dzisiejszą ewangelię oczami rodziców.

„Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem”. Parafrazując: Jakiej miłości nauczyli mnie rodzice taką miłością potrafię kochać innych.

Wielka odpowiedzialność spoczywa na rodzicach, dlatego Jezus chce dać najlepszy wzór miłości, aby przekazując go najpierw dzieciom i dalej innym, nie pobłądzili korzystając z własnych „genialnych” pomysłów (ja wiem lepiej) na wychowanie.

Wzór czytelny i jasny: „Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości”. Takie wychowywanie nazywamy rodzicielskim świadectwem życia Bogiem. Tylko takie wychowanie daje pełną radość: „To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna”.

I na końcu jeszcze mały eksperyment :). Zamieńmy słowa dzisiejszego komentarza

1. Rodzic (niezależnie od wieku) – ja.

2. Dziecko (niezależnie od wieku) – każdy człowiek na mojej drodze.

3. Wychowanie – moje świadectwo życia Bogiem.

Podsumowanie: Jezus pragnie abyśmy zachowując Jego naukę, troszczyli się o KAŻDEGO napotkanego człowieka jak o swoje własne dziecko.

To jest właśnie przykazanie miłości.

Ks Jerzy Gonta

„J 16,20-23a” BYĆ Z JEZUSEM (piątek 10 05 13)

„Jezus powiedział do swoich ucznióniebow: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość. Kobieta, gdy rodzi, doznaje smutku, bo przyszła jej godzina. Gdy jednak urodzi dziecię, już nie pamięta o bólu z powodu radości, że się człowiek narodził na świat. Także i wy teraz doznajecie smutku. Znowu jednak was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać. W owym zaś dniu o nic Mnie nie będziecie pytać”.

„a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać” Czytelnymi stają się słowa Jezusa dotyczące nieba, które nas czeka. Ponieważ rzeczywiście, tej radości z przebywania z Chrystusem w Bogu nic nie zdoła odebrać. „W owym zaś dniu o nic Mnie nie będziecie pytać” Te słowa są potwierdzeniem wczorajszej myśli z komentarza dotyczącej chwili, jako czasu naszego życia ziemskiego i chwili gdy zobaczymy Jezusa w dniu ostatecznym czyli „owego dnia” pełnego zjednoczenia z Bogiem. Wtedy faktycznie nie będziemy musieli już o nic pytać.

Ks Jerzy Gonta

Dzisiaj jeszcze coś ekstra 🙂 https://jerzygonta.wordpress.com/about/

„J 16,16-20” BÓG POZA CZASEM (6 t.w. cz. 9 05 2013)

paruzja„Jezus powiedział do swoich uczniów: Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie. Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: Co to znaczy, co nam mówi: Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie; oraz: Idę do Ojca? Powiedzieli więc: Co znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co mówi. Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: Chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz zamieni się w radość”.

Chwila, słowo to zawiera w sobie ograniczenia czasowe, które nas ludzi dotykają. Jednak Chrystus jest zarówno człowiekiem i Bogiem a dla Boga czas nie istnieje, on JEST wieczny, dlatego możemy rozumieć dwojako słowa Jezusa „Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie”.

1. Dosłownie: Jezus zapowiada swoją śmierć za niedługi czas „będziecie płakać i zawodzić” i swoje zmartwychwstanie również za niedługi czas (trzeciego dnia) wtedy „smutek wasz zamieni się w radość.”

2. Jezus zapowiada nam, jako chwilę całe nasze życie, bo tak widzi je Bóg „Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie oglądać, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie”. Mowa o smutku i udręce, których doznajemy tu na ziemi. Jednak ci, którzy się smucą będą pocieszeni radością zanurzenia w Bogu z Chrystusem „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go, i przyjdziemy do niego, i będziemy w nim przebywać”. Te słowa Jezusa tchną wielką nadzieją dla tych którzy pragna uczyć się Miłowania (Agape) Chrystusa

Ks Jerzy Gonta

„J 2,13-22” UŚCISK MIŁOŚCI W BOGU I W CZŁOWIEKU (niedziela 28 10 2012)

„13 Zbliżała się pora Paschy żydowskiej, i Jezus Młody człowiekprzybył do Jerozolimy. 14 W świątyni zastał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. 15 Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurów, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. 16 Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Zabierzcie to stąd [i] z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!» 17 Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie. 18 W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: «Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?» 19 Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo». 20 Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?» 21 On zaś mówił o świątyni swego ciała. 22 Gdy zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus”.

Zastanowiła mnie troska Jezusa o świątynie. To jedyna tak ostra i w słowach i w działaniu reakcja Jezusa w Piśmie Św. On jest oburzony całym sobą.

„Sporządziwszy sobie bicz ze sznurków, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał”

Co tak ważnego jest w świątyni z kamienia utworzonej, albo bardziej, co tak ważnego zapowiada świątynia, jako budynek, że przez tysiąclecia Bóg nakazuje szacunek tej budowli.

1. Odpowiedź słyszymy od samego Jezusa „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzech dniach wzniosę ją na nowo (…) On zaś mówił o świątyni swego ciała”. Czyli ta zewnętrzna budowla ma symbolicznie przedstawiać Boga nie kształtem, ale tym, co ma oznaczać – stanem miłości. Wchodząc do wnętrza naszego kościoła np. parafialnego wchodzimy do wnętrza Boga (przenika nas swoją miłością) duchowo łączy nas w uścisku miłości.

2. Jest i odwrotnie świątynią kościołem jestem ja, do którego wnętrza wchodzi Bóg, aby dać się uścisnąć miłością naszą.

3. Tak jak my przychodzimy do kochającego rodzica Boga, aby doświadczyć miłości bezpieczeństwa pocieszenia, tak Jezus w Eucharystii przychodzi do naszego wnętrza, aby doświadczyć miłości, bezpieczeństwa i pocieszenia. Coś niesamowitego

Ks Jerzy Gonta

„J 12,24-26” OBUMIERANIE PYCHY (Św Wojciecha) – wtorek 23.04.13)

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie na Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec”.

1. Co znaczy obumierać?

Odnosząc to do życia codziennego z Jezusem, oznacza: wraz z poznawaniem Go, coraz większą zdolność zapominania o własnych rozwiązaniach, kosztem tych Jezusowych.

2. „Ten, kto kocha swoje życie”

swoje tzn. oparte na własnych pomysłach, „traci je, a kto nienawidzi swego życia” tzn. odrzucam swoje pomysły i zgadzam się w 100% z Tobą Jezu. „zachowa je na życie wieczne”.

3. „A kto by chciał Mi służyć, niech idzie na Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec”.

Czyli swoje życie czyni zwierciadłem życia Jezusa.

Ile faktycznie w naszym życiu jest poddania się prowadzeniu Jezusa a ile „ja sam”

Pozdrawiam ks. Jerzy Gonta

„J 6,35-40” OTO WIELKA TAJEMNICA WIARY (środa 17.04.13)

Eucharystia dłonie3„Jezus powiedział do ludu: Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie. Powiedziałem wam jednak: Widzieliście Mnie, a przecież nie wierzycie. Wszystko, co Mi daje Ojciec, do Mnie przyjdzie, a tego, który do Mnie przychodzi, precz nie odrzucę, ponieważ z nieba zstąpiłem nie po to, aby pełnić swoją wolę, ale wolę Tego, który Mnie posłał. Jest wolą Tego, który Mię posłał, abym ze wszystkiego, co Mi dał, niczego nie stracił, ale żebym to wskrzesił w dniu ostatecznym. To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym”.

„To bowiem jest wolą Ojca mego, aby każdy, kto widzi Syna i wierzy w Niego, miał życie wieczne. A ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym”.

1. Każdy kto widzi Syna

2. Wierzy w Niego

3. Ma życie wieczne (z Bogiem)

Ad. 1 Widzimy go w Eucharystii,

Ad 2 Potrzeba wyznania wiary, że jest tam obecny.

Ad 3 Skutkiem kontemplacji Jezusa pod postacią chleba i wina jest życie wieczne.

Oto wielka tajemnica wiary

Ks Jerzy Gonta

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑