Bać się Go pytać? „Mk 9, 30-37”

„Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity, po trzech dniach zmartwychwstanie. Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać”.  

bali się Go pytać” Dlaczego? Może niewiedza jest bezpieczna.

Zamykasz się na poszukiwanie głębi rozumienia Boga i w konsekwencji siebie, z różnych względów, najczęściej lenistwa, usprawiedliwiania zbyt wielkim trudem zmagań ze Słowem Bożym, „Nowego”, które twoje życie powywraca. Boimy się objawionej prawdy o sobie w świetle Słowa Bożego, która stawia w kryzysie wyboru, wymagając zmiany życia do Miłości Agape: „Kto jedno z tych dzieci przyjmuje w imię moje, Mnie przyjmuje” (troska o nieporadnych)

Niewiedza wydaje się błogim stanem, niestety powoduje lęk przed nierozumianym światem, jak u ludzi starego testamentu. Odkryta Prawda często bywa trudna do przyjęcia i zobowiązuje, ale ostatecznie daje ukojenie.

Reklamy

„Mk 12, 13-17” NIEZATARTE ZNAMIĘ (wtorek 04.06.13)

serce„Uczeni w Piśmie i starsi posłali do Jezusa kilku faryzeuszów i zwolenników Heroda, którzy mieli pochwycić Go w mowie. Ci przyszli i rzekli do Niego: „Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i na nikim Ci nie zależy. Bo nie oglądasz się na osobę ludzką, lecz drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Czy wolno płacić podatek Cezarowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić?”. Lecz On poznał ich obłudę i rzekł do nich: „Czemu Mnie wystawiacie na próbę? Przynieście Mi denara; chcę zobaczyć”. Przynieśli, a On ich zapytał: „Czyj jest ten obraz i napis?”. Odpowiedzieli Mu: „Cezara”. Wówczas Jezus rzekł do nich: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. I byli pełni podziwu dla Niego”.

„Przynieście Mi denara; chcę zobaczyć”. Przynieśli, a On ich zapytał: „Czyj jest ten obraz i napis?”. Odpowiedzieli Mu: „Cezara”. Wówczas Jezus rzekł do nich: „Oddajcie więc Cezarowi to, co należy do Cezara, a Bogu to, co należy do Boga”. I byli pełni podziwu dla Niego”.

My jesteśmy monetą Boga. Nosimy w sobie Jego wybitą pieczęć niezatarte znamię, więc jesteśmy Jego własnością. Z monety odczytujemy jasno, kto jest jej właścicielem.

My mamy być dla wszystkich czytelną monetą określającą właściciela, czyli tak żyć, aby rozpoznawano w nas, że jesteśmy dziećmi Boga.

Ks Jerzy Gonta SDB

„Mk 10,32-45” ŚWIADECTWO (29.05.13)

pustynia„Uczniowie byli w drodze, zdążając do Jerozolimy, Jezus wyprzedzał ich, tak że się dziwili; ci zaś, którzy szli za Nim, byli strwożeni. Wziął znowu Dwunastu i zaczął mówić im o tym, co miało Go spotkać: Oto idziemy do Jerozolimy. Tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie. Wtedy podeszli do Niego synowie Zebedeusza, Jakub i Jan, i rzekli: Nauczycielu, chcemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy. On ich zapytał: Co chcecie, żebym wam uczynił? Rzekli Mu: Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twej stronie. Jezus im odparł: Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony? Odpowiedzieli Mu: Możemy. Lecz Jezus rzekł do nich: Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których zostało przygotowane. Gdy dziesięciu [pozostałych] to usłyszało, poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie na okup za wielu”.

Trzeba się przyznać, że często ociągamy się w wypełnianiu obowiązków, szczególnie tych wymagających. Znam takie osoby które posprzątałyby pustynie byleby tylko odłożyć naukę :).

Są i inne bardziej dorosłe obowiązki. Jezus wskazuje, że trzeba być gorliwym wyprzedzając jedni drugich w spełnianiu planu Boga „Uczniowie byli w drodze, zdążając do Jerozolimy, Jezus wyprzedzał ich, tak że się dziwili; ci zaś, którzy szli za Nim, byli strwożeni.”

Jezus tłumaczy uczniom swoją misję swój obowiązek „Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą poganom. I będą z Niego szydzić, oplują Go, ubiczują i zabiją, a po trzech dniach zmartwychwstanie.”

Uczniowie nie rozumieją Go albo nie chcą zrozumieć i niestety podobnie jak my wolą tę część planu Bożego bardziej atrakcyjną „Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, drugi po lewej Twej stronie.”

Jezus obok gorliwości w wypełnianiu planu Boga tu na ziemi przypomina, że cierpienie jest nieodzownym elementem tego planu „Kielich (goryczy cierpienia), który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest (krwi i śmierci męczeńskiej), który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie”.

Realizacja tego w codzienności nie jest łatwa, lecz dzięki Jezusowi i wielu świadkom Jego miłości nawet za cenę życia, wiemy że jest możliwa.

Ks. Jerzy Gonta SDB

„Mk 10,28-31” POWOŁANIE (28.05.13)

JP2_1„Piotr powiedział do Jezusa: Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą. Jezus odpowiedział: Zaprawdę, powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii, żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań, a życia wiecznego w czasie przyszłym. Lecz wielu pierwszych będzie ostatnimi, a ostatnich pierwszymi”.

1. Wyrzeczenie „powiadam wam: Nikt nie opuszcza domu, braci, sióstr, matki, ojca, dzieci i pól z powodu Mnie i z powodu Ewangelii,” czyli zrezygnowanie z założenia rodziny.

2. Staje się zadaniem „żeby nie otrzymał stokroć więcej teraz, w tym czasie, domów, braci, sióstr, matek, dzieci i pól, wśród prześladowań” wyznaczonym człowiekowi żyjącemu w samotności dla Chrystusa. Stokroć więcej teraz oznacza, że wszyscy ludzie a jest ich setki, może tysiące postawieni na mojej drodze SĄ MOJĄ RODZINĄ TERAZ (niesamowite :)) im mogę poświęcić całe życie teraz.

3. Nagrodą „a życia wiecznego w czasie przyszłym” tu chyba nic nie trzeba dodawać 🙂 🙂 :).

Nie bójcie się żyć tu na ziemi tylko dla Chrystusa rezygnując z założenia rodziny „Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary?” Mt. 8,26 Odwagi nagroda jest wielka.

Ks. Jerzy Gonta SDB

„Mk 10,17-27” WSZECHMOC BOGA WOBEC WOLNOŚCI CZŁOWIEKA (poniedziałek 27.05.13)

umycie_nog„Gdy wybierał się w drogę, przybiegł pewien człowiek i upadłszy przed Nim na kolana, pytał Go: Nauczycielu dobry, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne? Jezus mu rzekł: Czemu nazywasz Mnie dobrym? Nikt nie jest dobry, tylko sam Bóg. Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę. On Mu rzekł: Nauczycielu, wszystkiego tego przestrzegałem od mojej młodości. Wtedy Jezus spojrzał z miłością na niego i rzekł mu: Jednego ci brakuje. Idź, sprzedaj wszystko, co masz, i rozdaj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną. Lecz on spochmurniał na te słowa i odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości. Wówczas Jezus spojrzał wokoło i rzekł do swoich uczniów: Jak trudno jest bogatym wejść do królestwa Bożego. Uczniowie zdumieli się na Jego słowa, lecz Jezus powtórnie rzekł im: Dzieci, jakże trudno wejść do królestwa Bożego. Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu wejść do królestwa Bożego. A oni tym bardziej się dziwili i mówili między sobą: Któż więc może się zbawić? Jezus spojrzał na nich i rzekł: U ludzi to niemożliwe, ale nie u Boga; bo u Boga wszystko jest możliwe”.

Pamiętam jak zacząłem sięgać po Słowo Boże. Fascynował mnie cud stworzenia świata przez Słowo, Jego moc i potęga, przecież Bóg powiedział i stało się: ziemia, morze, świat… Z początku trochę utożsamiałem tą wszechmoc Boga z wszechmocą wobec powoływanych przez Jezusa uczniów. Jezus powiedział a oni szli za nim. Widziałem w tym moc słowa Boga, ale przyszedł czas na ewangelię o bogatym człowieku, tą dzisiejszą. Jezus powiedział do niego „Chodź za mną”, znamy odpowiedź „odszedł zasmucony” i … hmmmm zacząłem zastanawiać się nad bezsilnością Boga względem człowieka i mocą miłości, w której zawiera się wolność, ofiarowana nam przez Boga. Tą wolność, którą tak bardzo szanuje Jezus. Gdy nauczał nie stosował żadnych sztuczek, aby przywiązać uczniów do siebie, zawsze zostawiał im wolność, czego świadectwem jest ucieczka uczniów w getsemani, gdy przyszło pierwsze prześladowanie mimo tego że byli z Nim 3 lata słuchali, widzieli jego dobroć, miłosierdzie w słowach i czynach. Jednak uciekli ponieważ Jezus nie uwiązał ich, ale tak prowadził przygotowując do przyszłej misji, aby byli wolni i nie przymuszeni do Miłowania Go.

Jak Bardzo Bóg Musi mnie kochać, że dał Siebie ograniczyć moją wolnością.

Ks Jerzy Gonta SDB

„Mk 9,30-37” POTRZEBUJĘ CIEBIE (wtorek 21.05.13)

„Jezus i uczniowie Jego podróżowali przez jesus greg olsen 3Galileję, On jednak nie chciał, żeby kto wiedział o tym. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie. Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać. Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był w domu, zapytał ich: O czym to rozprawialiście w drodze? Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich! Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje mnie, lecz Tego, który Mnie posłał”.

Jezus doświadczał samotności wśród apostołów. Nie rozumieli, nie chcieli go słuchać, gdy mówił o swoim cierpieniu i o śmierci „Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją”.

Próbował wlewać w ich serce otuchę życia wiecznego „lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie”.

Lecz oni zajęci sobą, mieli zamknięte serca na swoje potrzeby „posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy”.

Jak ciężko Jezus musiał przeżywać ich opór, zamkniecie egoizmem na prawdy duchowe. Jak wiele cierpliwości potrzeba było, aby na nowo tłumaczyć to, co oczywiste w najprostszy sposób „Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich”!

Zapatrzeni w swoje potrzeby bardzo często zapominamy o tych, którzy nas potrzebują baaaardzo, naszej bliskości, dobrego słowa, pocieszenia a nawet heroizmu poświęcenia życia dla drugiego człowieka „Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje mnie, lecz Tego, który Mnie posłał.”

Ta ewangelia jest typowo dla salezjanina, ale i dla każdego chrześcijanina, który „przyjmując dziecko”, młodego człowieka, każdego człowieka jak własne dziecko i troszcząc się o niego przyjmuje Chrystusa.

Ks Jerzy Gonta

„Mk 16,15-20” AUTORYTET PASTERZY (czwartek 25.04.13)

5.1.2„Jezus ukazawszy się Jedenastu rzekł do nich: Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie. Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły”.

 „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!”

Pamiętamy słowa samego Boga Ojca, który w momencie chrztu Pańskiego zwraca się do ludzi „to jest mój Syn umiłowany Jego słuchajcie” od tego czasu Jezus rozpoczyna swoją zbawczą misje, wskazując na siebie. Pokazuje swoją mądrość, władzę nad złymi duchami, moc uzdrawiania, wskrzeszania. Całym swoim życiem mówi do człowieka, zaufaj mi, daj się poprowadzić człowieku.

Dzisiejsza ewangelia jest wskazaniem na uczniów podobnie, choć nie tak samo jak wtedy, gdy Ojciec wskazywał na Jezusa. Ich słuchajcie, to oni na ziemi od teraz są przekazicielami Mojej, Jezusowej mądrości, władzy nad złymi dukapłanichami „w imię moje złe duchy będą wyrzucać, mocy uzdrawiania „Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie” od teraz apostołowie i ich następcy otrzymują od Jezusa mandat nauczania. Potrzeba im kapłanom zaufać, bo Jezus tak chce.

Ks. Jerzy Gonta

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑